Hatha Joga – Siła, której nie znajdziesz w romantycznych metaforach
- Dominik Trznadel Yin Yoga

- 31 sty
- 2 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 17 lut

Hatha Joga – Siła, a nie Słońce i Księżyc
Jeśli pójdziesz dziś na dowolne zajęcia jogi, z dużym prawdopodobieństwem usłyszysz piękną, niemal poetycką opowieść o słońcu i księżycu. Nauczyciel wyjaśni Ci, że „Hatha" to połączenie dwóch sylab: „Ha" oznaczającej słońce i „Tha" oznaczającej księżyc. Dowiesz się, że Twoja praktyka to subtelny taniec energii, poszukiwanie balansu między męskim a żeńskim pierwiastkiem, romantyczne zjednoczenie przeciwieństw. To wizja, która świetnie sprzedaje się na Instagramie i koi umysł po ciężkim dniu w korporacji. Problem w tym, że jeśli zaczniemy kopać głębiej w historii i tekstach źródłowych, ta lukrowana interpretacja zaczyna pękać.
Prawdziwa Hatha Joga nie była poszukiwaniem łagodnego balansu,
była brutalnym niemal biohackingiem, systemem wymuszania zmian w ciele, o którym współczesne studia jogi często wolą nie wspominać.]
Trochę historii
W sanskrycie słowo „Hatha" oznacza przede wszystkim siłę, wysiłek
i gwałtowność. Kiedy średniowieczni jogini tworzyli ten system około tysiąca lat temu, nie myśleli o relaksacyjnym rozciąganiu przy świecach. Dla nich była to „Joga Siłowa" – zestaw technicznych, fizycznych metod, które miały dosłownie wymusić na systemie energetycznym i fizjologicznym określone rezultaty.
To nie był system dla każdego; to była ścieżka dla duchowych rebeliantów, którzy traktowali swoje ciało bardzo rygorystycznie. Przez wieki Hatha Joga była postrzegana przez ortodoksyjne kręgi jako coś podejrzanego, niemal „nie-jogę", bo zamiast na czystej filozofii, opierała się na drastycznej pracy z mięśniami, oddechem i energią, którą starano się ujarzmić niczym dzikie zwierzę.

Skąd więc wzięło się to całe „słońce i księżyc"?
To fascynujący przykład tego, jak skomplikowana alchemia wewnętrzna została uproszczona do poziomu haseł reklamowych. W dawnych tekstach słońce i księżyc faktycznie się pojawiają, ale nie jako symbole harmonii, lecz jako elementy skomplikowanego procesu fizjologicznego. Słońce było ogniem w pępku, który trawił naszą witalność, a księżyc był rezerwuarem „nektaru nieśmiertelności" w głowie.
Hatha Joga miała za zadanie mechanicznie odwrócić ten proces, za pomocą pozycji odwróconych czy blokad energetycznych, aby oszukać czas i biologię. To była czysta inżynieria ciała subtelnego, a nie metafizyczne przytulanie się do wszechświata. Dzisiejsze mówienie o „balansowaniu energii" to tylko dalekie, wygładzone echo tego potężnego, surowego systemu.




Komentarze